Mamy wrażenie ten brak śniegu za oknem to nasza sprawka :)
Koniec tego semestru oznacza dla nas dwie sesje i przygotowania do wyjazdu na Erasmusa- gorący okres...
(a że było nam mało, to zapisałyśmy się jeszcze na siłownie :D
No cóż karnet open za 35zł, nie byłybyśmy kobietami, gdybyśmy na to nie poszły;)
Jednak nie zapominamy o blogu oraz chwili wytchnienia jaką daje tworzenie, dlatego chciałyśmy pokazać nasze ostatnie prace.
Wieszaczki + bombeczki, dużo nie trzeba o nich opowiadać, wszystko widać (może na zdjęciach nie są tak ładnie jak w rzeczywistości, ma to jednak swoją zaletę- mobilizuje do poruszenia wyobraźni)
Całość została zrobiona dla orientalgirl, która jest dla nas mistrzynią igły i nitki w królestwie filcu.
Mamy nadzieję, że się nie obrazi jeśli pozwolimy sobie zaprezentować jej pracę.
Oto jakie piękne minionki trafiły w nasze ręce:
*zdjęcia robione przez orientalgirl
Jeden z nich znalazł inny dom :))
To wypisz wymaluj cala nasza trójka w Czechach :)














































